E-papierosy

Na Węgrzech - czasowo zabronione, w Czechach i na Słowacji - niedostępne dla dzieci. Polski parlament dopiero zdecyduje, czy zakazać e-papierosów

E-papierosów, czyli bezdymnych inhalatorów nikotyny, sprzedaje się w Polsce co najmniej 15 tys. sztuk miesięcznie (całe zestawy, nie licząc wymiennych wkładów). Mają zastąpić papierosy i pomóc rzucić palenie - tak są reklamowane.

Sejm dyskutuje jednak, czy nie zakazać produkcji i dystrybucji e-papierosów. Taki zapis wprowadziło Ministerstwo Zdrowia do nowelizacji ustawy o zakazie palenia w miejscach publicznych. Argument: brak wiarygodnych badań sprawdzających ich działanie. Zakaz wykreślili posłowie PO - uznali, że trudno zabraniać używania produktów podobnych w działaniu do dostępnych środków nikotynowej terapii zastępczej. Zaraz potem posłowie Lewicy zgłosili poprawkę wprowadzającą zakaz ponownie. I właśnie nad nią niedługo Sejm będzie głosował, wraz z zakazem palenia tytoniu w każdym klubie, dyskotece i restauracji.

Źródło: Gazeta wyborcza, linemed.pl